Każdy, kto choć raz mierzył się z tematem budowy domu, hali czy lokalu użytkowego, doskonale zna ten scenariusz. Setki telefonów, urzędnicza biurokracja, tygodnie oczekiwania na wycenę i wieczna loteria cenowa u lokalnych projektantów. Na szczęście czasy, w których załatwienie projektu przyłącza wody, gazu czy prądu wymagało urlopu w pracy i anielskiej cierpliwości, właśnie bezpowrotnie minęły.